Nie mógł znieść decyzji Igi Świątek. Jan Tomaszewski grzmi — i uderza w personel
Były legendarny bramkarz Jan Tomaszewski nigdy nie przebierał w słowach, a tym razem jego ostra krytyka znalazła nowy cel: obóz polskiej gwiazdy tenisa Igi Świątek. W niedawnym wystąpieniu medialnym Tomaszewski skrytykował decyzję o wycofaniu się Świątek z ostatniego turnieju, nazywając to „skandalem” i „niesprawiedliwością dla polskiego sportu”.
Świątek niedawno wycofała się z prestiżowego wydarzenia WTA, powołując się na zmęczenie i konieczność zarządzania swoim harmonogramem przed sezonem kortów ziemnych. Podczas gdy wielu fanów i analityków chwaliło ten ruch jako mądrą długoterminową strategię, Tomaszewski widzi to inaczej.
„Tak nie powinien zachowywać się reprezentant Polski” — grzmiał Tomaszewski w wywiadzie. „Miliony fanów, młodych dziewczyn, które ją podziwiają, są rozczarowane. I po co? Po to, żeby odpocząć? Odpoczynek jest na okres poza sezonem, a nie wtedy, gdy prowadzisz w światowym rankingu i reprezentujesz swój kraj!”
Ale były piłkarz nie poprzestał na tym. Winą obarczył zespół Świątek, oskarżając jej personel o słabe planowanie i wątpliwe priorytety.
„Otaczają ją ludzie, którzy wyraźnie nie rozumieją odpowiedzialności, jaka wiąże się z byciem numerem jeden na świecie” — powiedział. „Nie chodzi tylko o wygrywanie turniejów. Chodzi o dumę, honor i godne reprezentowanie Polski”.
Wybuch Tomaszewskiego wywołał falę mieszanych reakcji w Internecie. Niektórzy zgadzają się z jego pełną pasji obroną dumy narodowej, podczas gdy inni twierdzą, że nie jest w stanie sprostać fizycznym i psychicznym wymaganiom współczesnego tenisa.
Zespół Świątek nie odpowiedział jeszcze publicznie na komentarze. Czy zareaguje na krytykę Tomaszewskiego, pozostaje kwestią otwartą — ale jedno jest pewne: debata na temat zarządzania sportowcami i oczekiwań narodowych jest daleka od zakończenia.
Be the first to comment